UWAGA - przeglądarka ma wyłączoną obsługą JAVASCRIPT

Do prawidłowego działania strony, niezbędna jest włączona obsługa JAVASCRIPT w przeglądarce.

Dział 'For KS-backers only' w sklepie online Wargamera!

 

 

Dział 'For KS-backers only' w sklepie online Wargamera!

Uruchomiliśmy w naszym sklepie online specjalny dział dla osób, które wsparły nas podczas ostatniej kampanii na Kickstarterze, który pozwoli Wam złożyć dodatkowe zamówienia. Jeśli chcecie możecie je oczywiście połączyć z Waszym podstawowym zamówieniem.

Jak złożyć takie zamówienie:

-Otwieracie stronę sklepu online http://sklep.wargamer.pl/
-Wybieracie funt (GBP) jako walutę – na górze strony (tuż obok polskiej flagi)*
-Wybieracie dział “By Fire And Sword Kickstarter backers only!" (po lewej stronie ekranu)
-Wybieracie produkty, które Was interesują (im więcej tym lepiej ) koniecznie wpisując Wasz nick z KSa w dodatkowych informacjach!
-czekacie na mail z potwierdzeniem od pracowników sklepu

UWAGA: Część produktów ma różne ceny (w zależności od Waszej rangi na KSie). W przypadku zakupu takich pozycji, musicie wybrać z lity Waszą rangę
(domyślenie jest „Soldier”, więc Oficerowie powinni to sobie zmienić).

*Jeśli ceny w złotówkach nie będą Was dezorientować, to oczywiście całą transakcję można przeprowadzić bez zmiany waluty, czyli w złótówkach. Niezależnie od wybrane metody cena będzie dokładnie taka sama.


Cena przesyłki (niezależnie od wagi to 3 funty). Oczywiście można odebrać zamówienie w jednym z naszych sklepów firmowych jak również dołączyć do podstawowego zamówienia (wtedy nie dodajecie oczywiście kosztu przesyłki).

Kurs po jakim wymieniamy funty na złotówki jest stały i jest to 1 funt = 5,4 zł.

Zespół Ogniem i Mieczem

 

Nowa osoba w zespole "Ogniem i Mieczem"

 

Nowa osoba w zespole "Ogniem i Mieczem"

Kickstarter za nami, prace ruszyły pełną parą. Musimy pisać, rzeźbić, odlewać, malować i w międzyczasie odpowiadać na setki pytań backerów. Ilość pracy jest naprawdę ogromna i potrzeba nam dodatkowych rąk do pracy, żebyśmy wyrobili się ze wszystkim na czas. Z tego powodu zdecydowaliśmy się poszerzyć nasz team o dodatkową osobę. Z początkiem września do zespołu OiM dołączył Michał „Glorfindel” Molenda.

Michał przejął od Kadrinaziego opiekę nad naszą stroną internetową oraz fanpage’m na facebooku w obu wersjach językowych. Kadrinazi będzie dzięki temu mógł skupić się tworzeniu kolejnych materiałów do gry. „Armie Ogniem i Mieczem”, które powstaną dzięki Waszemu wsparciu same się przecież nie napiszą..

Glorfindel będzie też odpowiedzialny za rozliczanie turniejów tj. za przyznawanie Wam dukatów oraz punktów do rankingu,  które determinują Waszą rangę na forum OiM.

Możecie też Glorfindela pytać o sprawy związane z Kickstarterem – jeśli macie jakieś wątpliwości, co możecie wybrać w ramach Waszej nagrody, bądź macie jakieś inne pytanie, możecie śmiało pisać do Michała przez pm na forum. Z racji, że nasza skrzynka pocztowa na KS dosłownie pęka w szwach powinno to przyspieszyć uzyskanie przez Was odpowiedzi.

Michał, witamy na pokładzie.

Zespół Ogniem i Mieczem

 

 

Johann von Sporck i jego zasady

Johann von Sporck i jego zasady

 

Zgodnie z obietnicą prezentujemy kolejnego z historycznych bohaterów odblokowanych podczas naszej kampanii kickstarterowej. Tym razem to Johann von Sporck, doświadczony dowódca Świętego Cesarstwa Rzymskiego, który zdecydowanie preferował kawalerię nad inne rodzaje wojsk. Mówiono o nim, że o ile nie miałby problemu by poprowadzić do boju 10 000 konnych, o tyle problem sprawiłoby mu dowodzenie 300 muszkieterami. W jego dywizji gracz będzie mógł wystawić znacznie więcej opancerzonych kirasjerów niż w standardowej dywizji Cesarskich.

Plik z zasadami

Zespół Ogniem i Mieczem

FORUM->weź udział w dyskusji

 

 

 

Mój "miły Siedmiogród" - opis wojskowości Siedmiogrodzkiej pióra Marcina Sowy

Mój "miły Siedmiogród" - opis wojskowości Siedmiogrodzkiej pióra Marcina Sowy

Zapraszamy do zapoznania się z artykułem Marcina Sowy, któremu zawdzięczamy opis armii Siedmiogrodu, w zbliżającym się wielkimi krokami "Potopie". Opracowanie Marcina jest pierwszą publikacją w Polsce, która w tak obszerny i dogłębny sposób zajmuje się wojskowością siedmiogrodzką w okresie XVII wieku. Z racji na znajomość węgierskiego Autor mógł dotrzeć do publikacji niedostępnych - ze względu na barierę językową - dla polskich badaczy. Jesteśmy dumni, że to fenomenalne i - nie bójmy się tego powiedzieć - absolutnie przełomowe dla polskiego czytelnika opracowanie znajdzie się w "Potopie". Marcin - serdecznie dziękujemy!

"Kiedy w listopadzie 2009 roku lekką ręką zobowiązałem się Michałowi "Kadrinaziemu" Paradowskiemu, że napiszę parę słów na temat siedemnastowiecznej armii siedmiogrodzkiej, nie spodziewałem się, że po pięciu latach efekt mojej pracy ujrzy światło dzienne w postaci pięknie wydanej publikacji. Po ponad dwóch latach od złożenia obietnicy, dyskretnie ponaglony, faktycznie zacząłem wrzucać informacje na Forum Strategie, niespecjalnie licząc na jakiś wielki odzew. Odzew jednak się pojawił, zarówno ze strony forumowiczów, jak i Wargamera, który wyraził zainteresowanie rozszerzeniem i następnie opublikowaniem tych informacji w formacie gry Ogniem i Mieczem.

Od kilkunastu lat zajmuję się popularyzowaniem historii Węgier w Polsce, zarówno poprzez tłumaczenia książek historycznych, opracowywanie gier planszowych czy też własne publikacje. Toteż propozycja Wargamera wpisywała się doskonale w to, co i tak robię. Tym bardziej, że okres Potopu jest w naszej wspólnej historii jakże inny od tej „lukrowanej formy”, którą najczęściej się przedstawia na uroczystych akademiach czy oficjalnych spotkaniach.

Polski czytelnik do tej pory nie miał wielu możliwości zapoznania się z wojskowością siedmiogrodzką XVII wieku. Literatura tego zagadnienia nie jest liczna i najczęściej nie zawiera żadnych szczegółów dotyczących organizacji, uzbrojenia i taktyki armii Jerzego II Rakoczego. Powodem jest niedostępność węgierskich źródeł oraz opracowań zarówno naukowych jak i popularnych, ze względu na trudności językowe. Stąd mam nadzieję, że moja praca będzie nie tylko przydatna dla graczy OiM, ale także dla miłośników historii wojskowości w ogóle.

***

Zaskakująca mnogość formacji, jakie wchodziły w skład armii siedmiogrodzkiej, każe pokusić się o jakąś próbę usystematyzowania. Armię siedmiogrodzką można klasyfikować na wiele sposobów. Najprostszym jest podział na jazdę, piechotę oraz artylerię i wojska techniczne. Pod tym względem armia siedmiogrodzka w połowie XVII wieku miała charakter konny. Jazda stanowiła nawet do 3/4 sił, które ruszały w pole. Także samą jazdę można podzielić biorąc pod uwagę uzbrojenie i stosowane uzbrojenie ochronne (lub jego brak). Dominowała jazda kopijnicza, w swej masie głównie średniozbrojna (tj. wyposażona w kolczugi), wspomagana przez lekką jazdę oraz konnych strzelców. Wszystkie trzy rodzaje jazdy mogły być wystawiane na różny sposób, o czym poniżej.

Piechota, stanowiąca do 1/3 sił, to wyłącznie strzelcy pozbawieni wsparcia pikinierów. Odpowiedniki pułków, tzw. sereg nie miały rozbudowanych sztabów, toteż piechota ta, może poza jednostkami typu niemieckiego, nie miała odpowiedniej zwartości i walczyła poszczególnymi kompaniami. Także piechota mogła być wystawiana na wiele sposobów, ale jej bez wyjątku strzelecki charakter i taktyka walki pozostawała bez większych zmian.


Artyleria zabrana do Polski była w większości małych wagomiarów, z uwagi na problemy z transportem. Dużą bolączką był całkowity brak wojsk technicznych. Armia siedmiogrodzka, pozbawiona wsparcia poddanych, którzy mogliby wykonywać roboty fortyfikacyjne lub prace budowlane, zupełnie nie radziła sobie nie tylko z działaniami oblężniczymi, ale także z pokonywaniem większych rzek. W toku kampanii w Polsce słabości te przyczyniły się do ostatecznej klęski. W przypadku działań na terenie księstwa sytuacja była lepsza – przeprawa przez zimowe Karpaty ostatecznie przecież się powiodła, okupiona nadludzkim wysiłkiem i wysokim kosztem dodatkowego miesięcznego żołdu.

Wojska siedmiogrodzkie można klasyfikować na część zaciężną oraz powoływaną pod broń w sposób tradycyjny. Powoływanie w sposób tradycyjny wynikać mogło z urodzenia (pospolite ruszenie jazdy komitackiej), posiadanego majątku (banderie magnackie i wojska bramowe) lub przywilejów nadawanych od okresu średniowiecza (Szeklerzy, Sasi, wojska majątków mających specjalne przywileje, miasta siedmiogrodzkie i hajduckie). Z kolei wojska zaciężne mogły mieć charakter narodowy (węgierski – jednostki nadworne, jazda zaciężna) lub obcy (jednostki na wzór polski, niemiecki, formacje rodem z Bałkanów). Wszystkie formacje, historia ich powstania, potencjalna liczebność w czasach najazdu Jerzego II Rakoczego, uzbrojenie oraz sposób walki zostały szerzej przedstawione w Potopie.

 

***

Zarówno czytelnikowi zainteresowanemu historią jak i graczowi przeglądającemu listy armii pierwsze co rzuci się w oczy, to właśnie zaskakująca mnogość formacji. Jest to także nie lada wyzwanie dla Wargamera, który nie tylko publikuje zasady gry, ale także produkuje figurki. Wiele problemów, choćby związanych z rozróżnianiem poszczególnych formacji, będzie stałych, bowiem nie da się ich „historycznie” rozwiązać. Pocieszmy się, że nie jesteśmy pierwszymi, który muszą się z nim zmierzyć. Austriaccy dragoni czy szwoleżerowie z okresu „wojen francuskich” zatykali w paskach swych kasków dębowe liście, aby stać się rozpoznawalnymi dla swoich własnych wojsk. Także armie rycerskie różnymi sposobami starały się wyróżnić od przeciwnika, bowiem wyposażenie i oporządzenie były bardzo podobne. Jak odróżnić 5 rodzajów jazdy kopijniczej od siebie (komitacką, nadworną, zaciężną, szeklerską i bramową) – to zadanie nie tylko dla potencjalnego przeciwnika, ale i właściciela siedmiogrodzkiej armii. Polecam rozwiązanie związane z kolorem jaskółek – proporczyków na kopiach. Być może stanie się ono także rozwiązaniem oficjalnym.

Druga rzecz, którą będzie bardzo łatwo zauważyć, to liczne formacje kopijników, dostępne już na poziomie Podjazdu. Tak licznej jazdy uzbrojonej w kopie nie będzie miała żadna armia OiM.



Armia siedmiogrodzka to także jedyna w systemie, którą „legalnie”, bez narażania się Arturowi i Michałowi (oczywiście pozdrawiam) można pomalować w miarę jednolicie w obrębie poszczególnych sereg (czyli odpowiedników pułków). Przynajmniej jeśli chodzi o formacje piesze. Pospolite określenia „czarne draby”, „czerwone draby”, „niebieskie draby” nie zostały wymyślone, tylko wzięte z rzeczywistości.

W armii siedmiogrodzkiej będziemy mieli też mnogość formacji dragońskich. Kto lubi grać dragonami, będzie zachwycony. Będzie można wystawić zwykłych dragonów na wzór zachodni, konnych hajduków, strzelczą jazdę szeklerską czy zielonych strzelców konnych, a wszystko to formacje z zasadą Dragoni. Taki był wymóg – konna w większości armia, słabo wyposażona w broń palną, wymagała na polu walki wsparcia ogniowego.

Liczne i różnorodne będą formacje lekkiej jazdy. W końcu lekka jazda – huzarzy, wywodzą się z Węgier. Wśród nich perełka – jazda nadworna, o naprawdę wyśrubowanych statystykach.

Mimo, iż piechota stanowiła do 1/3 armii, formacje piesze także będą liczne i różnorodne. Spotkamy zwykłą piechotę zachodnią (bez pikinierów, ale z organicznymi kompaniami dragonów), piechotę miejską, saską, szeklerską i bramową – zaciągane z majątków szlacheckich pospolite ruszenie chłopów. Różnić się będą one nie tylko rzeźbą i malowaniem, ale oczywiście statystykami i zasadami. Jedni lepiej będą walczyć w terenie zabudowanym, inni to górale, doskonale walczący w górach i lasach, wreszcie inni nie będą nadawać się do niczego, ale będzie trzeba ich wystawić. Znajdą się i formacje niszowe, jak zieloni strzelcy piesi (to nie to samo co zieloni strzelcy konni po spieszeniu), czy częściowo samodzielne, trudne do utrzymania w ryzach piesze formacje hajduków. Semeni, których gracze znają z armii tureckiej, wywołają szok swoimi statystykami. To wyborowa piechota, o „wypasionych” statystykach, z małym „ale” – nie muszą chcieć walczyć. Najciekawszą i pewnie najbardziej pożądaną jednostką będzie piechota nadworna – najlepsza z najlepszych, z pistoletami i szablami w garści, ze strzałem w szarży i często darmowym rozkazem szarży. Zmiecie wszystko.

Silnego wsparcia armii może udzielić sojuszniczy pułk kozacki.

Oczywiście armia ta będzie miała swoje słabości. Tę mozaikę różnych formacji trudno utrzymać w ryzach. Rzadko która formacja nie ma cechy Rabusie lub Niesubordynowani. Także dowodzenie nie jest najmocniejszą stroną Siedmiogrodzian. Sereg nie są liczne, przez to dość łatwo będzie je można złamać. Pocieszeniem jest, że liczba sereg (pułków) w dywizji będzie o jeden większa, niż normalnie, a przez to liczba jednostek dodatkowych także może wynosić 6. Nieliczna i słaba będzie artyleria. Pocieszeniem będą natomiast zasady specjalne dywizji, co pozwoli częściowo zrekompensować słabość pułków. Bardzo ważne będzie odpowiednie dobranie terenu bitwy, bo to typowa armia do rozgrywania bitew obronno-zaczepnych.

***

Zachęcam wszystkich do bliższego zapoznania się z armią mojego „miłego Siedmiogrodu”. To będzie niezwykle barwna, także w dosłownym sensie, armia. Wygrać nią będzie niezwykle trudno – lecz tym większa chwała dla zwycięzcy. Gorycz porażki zawsze osłodzą przepiękne figurki wyrzeźbione przez Rafała. Z kolei ci wszyscy, którzy nie planują grać w OiM, mam nadzieję, będą zadowoleni z przedstawionego przeze mnie rysu historycznego armii siedmiogrodzkiej, usystematyzowania jej poszczególnych formacji, historii powstania, liczebności czy sposobu walki.

Marcin Sowa"

Mamy nadzieję, że artykuł Marcina spodobał się Wam i dzięki niemu macie już ogólny zarys tego, czego możecie się spodziewać po wojskach księcia Rakoczego. O wiele więcej będziecie mogli się oczywiście dowiedzieć w "Potopie".

Zespół Ogniem i Mieczem

FORUM->weź udział w dyskusji

 

 

Pierwsze Mistrzostwa Wielkiej Brytanii w "Ogniem i Mieczem" - wyniki

Pierwsze Mistrzostwa Wielkiej Brytanii w "Ogniem i Mieczem" - wyniki

Podczas ostatniego weekendu 12 graczy zmagało się przy bitewnych stołach w walce o tytuł Mistrza Wielkiej Brytanii. Turniej został zorganizowany przez Stafford Games. Dzięki uprzejmości Rolanda Hynda ze Stafford Games mamy okazję zaprezentować Wam wyniki oraz relację z turnieju. Oddajmy więc głos Rolandowi, nasze komentarze znajdziecie w nawiasach kwadratowych.

Pierwsze Mistrzostwa Wielkiej Brytanii w "Ogniem i Mieczem" za nami.

Wszyscy uczestnicy świetnie sie bawili i - miejmy nadzieję - sporo się nauczyli.

Szczególne podziękowania należą się Kim [Kim to dowódca armii Osmańskiej i jednocześnie żona Mike'e jednego z uczestników imprezy - Redakcja] za przygotowanie fantastycznego lunchu podczas obu dni imprezy oraz dla naszego biednego Kuby [Zarka z ekipy Wargamera, który sędziował na turnieju], któremu nie dawaliśmy spokoju zadając setki pytań. Na szczęście w trakcie weekendu ilość pytań systematycznie spadała - najwidoczniej udawało się nam co nieco zapamiętać.

Na turnieju pojawiło się 12 graczy z tak dalekich miejsc jak Australia, Polska czy nawet z najmroczniejszych części Portsmounth.

Podczas każdego dnia gracze mieli do rozegrania dwie bitwy, na każdą z nich przeznaczyliśmy 3 godziny. Rekordziści rozegrali swe starcie w 48 minut, aczkolwiek wiele z gier trwało aż do zakończenia regulaminowego czasu.

Na turnieju reprezentowany był szeroki przekrój armii. Pojawiły się bowiem następujące nacje:

4 x Turcy
2 x RON
2 x Szwedzi
1 x Kozacy
1 x Moskwa
1 x Prusacy


Armie miały od 7 do 15 PS [Na turnieju można było grać tylko jedną rozpiską]

Oficjalne wyniki przedstawiają się następująco.

1 miejsce Steve Hymas, Turcy – 12 PS
2 miejsce Michael Webb, RON– 15 PS
3 miejsce Piotr Stępniak, Tatarzy – 7 PS
4 miejsce= Alan Charlesworth Turcy – 13 PS
4 miejsce= John Giles, Prusacy - 8 PS
5 miejsce Neil Mancer de la Hay, RON– 15 PS
6 miejsce Paul Brelsford, Moskwa – 8 PS
7 miejsce Gary Chapman, Turcy – 11 PS
8 miejsce Anders Johansson, Szwedzi – 12 PS
9 miejsce Rod Larkin, Cossacks – 15 PS
10 miejsce Bob Bate, Szwedzi – 9 PS
11 miejsce Phil Yates,Turcy – 10 PS

Postaram się wkrótce ogłosić datę drugich Mistrzostw, a w międzyczasie grać oraz propagować Ogniem i Mieczem na Wyspach. Być może uda mi się kogoś namówić na wycieczkę do Polski w marcu 2015! [na Mistrzostwa Polski w Wilanowie]

Roland

Jest nam bardzo miło, że na Wyspach mamy tak wspaniałą społeczność OiM. Serdecznie gratulujemy Rolandowi i wszystkim uczestnikom. Mamy nadzieję, że wkrótce będziemy mogli opublikować relacje z mistrzostw odbywających się w innych krajach.

Zespół Ogniem i Mieczem

FORUM->weź udział w dyskusji

 

Dywizja Georga von Derfflingera (nowy pdf)


Dywizja Georga von Derfflingera (nowy pdf)

Podczas ostatnich, pełnych emocji godzin naszej kampanii kickstarterowej zaprezentowaliśmy kilka pdfów z bohaterami historycznymi oraz ich dywizjami. Teraz, kiedy emocje już opadły, chcielibyśmy zaprezentować je nie tylko uczestnikom kampanii, ale i ogółowi graczy. Na pierwszy ogień idzie Georg von Derfflinger - szaleńczo odważny, choć kłótliwy i nie stroniący od alkoholu kawalerzysta, który odegrał istotną rolę w rozwoju armii brandenburskiej. Zapraszamy do lektury!

 

Plik z zasadami Georga von Derfflingera i jego dywizji

 

Zespół Ogniem i Mieczem

FORUM->weź udział w dyskusji

 

Strona 1 z 36