UWAGA - przeglądarka ma wyłączoną obsługą JAVASCRIPT

Do prawidłowego działania strony, niezbędna jest włączona obsługa JAVASCRIPT w przeglądarce.

Wojskowość tatarska


Chanat krymski powstał w XV wieku w wyniku rozpadu Złotej Ordy. Pod koniec tego wieku przyjął także zwierzchnictwo tureckie. Ustrój państwa krymskiego był dość skomplikowany politycznie, gdyż Chanat składał się z kilku ord (budżacka, oczakowska, białogrodzka itd.), o różnej formalnie zależności politycznej. Na czele państwa stał chan, w praktyce jedynie z rodu Girejów, będący jednocześnie dowódcą sił zbrojnych.

Jego następcami byli kałga (brat lub syn panującego), który w czasie wypraw wojennych dowodził tradycyjnie prawym skrzydłem armii, następny w hierarchii dowódczej był nuredyn, będący niejako drugim następcą tronu, który dowodził lewym skrzydłem. Duże znaczenie mieli również wezyr, koniuszy czy emir będący strażnikiem chorągwi.

 


Jeździec tatarski. Grafika autorstwa Marka Szyszko

Chanat Krymski utracił swoją niezależność z końcem XV wieku i popadł w zależność od Turcji stając się jej lennikiem, chociaż stopień tego uzależnienia był różny w rożnych okresach czasu i do dziś budzi spory wśród historyków. W wieku XVI i XVII chanowie wykonywali polecenia sułtanów, a tatarskie najazdy na Rzeczpospolitą i Moskwę stały się środkiem polityczno-militarnych nacisków na te kraje. Dla ubogich mieszkańców Krymu, a zwłaszcza dla ord nogajskich, najazdy grabieżcze były także podstawą życia. Główną rolę odgrywała tu możliwość zagarnięcia licznego jasyru, który później mógł zostać sprzedany jako niewolnicy. W literaturze wyróżnia się kilka rodzajów najazdów od niewielkich najazdów typowo grabieżczych (besz-nasz), w których udział brało kilkuset wojowników aż po duże najazdy z osobistym uczestnictwem chana lub przynajmniej któregoś z jego następców – kałgi lub nuredyna. Wówczas celem Tatarów była nie tylko grabież i wprowadzenie dezorganizacji w granice wrogiego państwa, ale także wykonanie zadań polityczno-wojskowych zleconych im przez sułtana. W takich generalnych wyprawach siły tatarskie mogły sięgać nawet 20 tys. wojowników.

Najazdy tatarskich miały charakter łupieżczy i dezorganizujący, a można je wręcz postrzegać jako działania o cechach terrorystycznych, skierowane przeciwko substancji ludzkiej Rzeczypospolitej czy Moskwy. Tam gdzie mogli, Tatarzy unikali jednak starć, opierając się na swojej ruchliwości i możliwościach pokonywania olbrzymich odległości. Ten sposób walki powodował, że ich przeciwnicy często zarzucali im tchórzostwo nie rozumiejąc zasad tatarskiej sztuki wojennej. Bez dobrego wywiadu i utalentowanych dowódców (zagończyków) dysponujących dobrymi jednostkami jazdy, rozbicie najazdu tatarskiego przed założeniem kosza i rozpuszczeniem po dużych obszarach kraju niszczycielskich podjazdów było niezwykle trudne. Tatarzy często osiągali swoje cele bez potrzeby bezpośrednich starć z wojskiem przeciwnika, ale zmuszeni do walki w obronie swojego kosza (obozu) potrafili być niezwykle groźnym przeciwnikiem. Tam gdzie realizowali cele polityczno-wojskowe, jak np. pod Cecorą (1620), czy w czasie powstania Chmielnickiego (1648-1651) odgrywali na polu bitwy istotną rolę i byli w stanie przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Z punktu widzenia strategicznego niezwykle mobilni i posiadający dobre dane wywiadowcze Tatarzy byli nie tylko trudni do zniszczenia, ale nawet to zlokalizowania. Także w wymiarze taktycznym w starciu bezpośrednim Tatarzy byli groźni dla każdego rodzaju jazdy wojsk Rzeczypospolitej. W sprzyjających okolicznościach takich jak atak od tyłu, ze skrzydła czy z zaskoczenia, doświadczony oddział Tatarów był w stanie rozbić nawet chorągiew husarii i to przy niewielkich stratach własnych. Aby nie być gołosłownym warto przytoczyć fakt spod Rohatyna (1618), gdy w potyczce zginęło jedynie 8 Tatarów, a 3 wzięto do niewoli, podczas gdy husarze mieli stracić aż 41 ludzi. Zasadniczo jednak ordyńcy unikali starcia na białą broń, a ich taktyka opierała się w dużej mierze na ostrzale z łuków i unikania starć czołowych. Zazwyczaj nie atakowali oddziałów dysponujących dużą siłą ognia, np. piechoty autoramentu cudzoziemskiego lub dragonów, zwłaszcza gdy oddziały takie wsparte była artylerią, chętniej natomiast przystępowali do walki z jazdą. Ich niezwykła mobilność, która umożliwiała uderzenie z głębokiego obejścia i uzyskanie zaskoczenia (Zborów 1649, Konotop 1658), powodowała, że w bitwie polowej byli niezwykle groźni. W 1666 r. pod Braiłowem Tatarzy rozgromili zgrupowanie jazdy polskiej, zadając jej znaczne straty, po czym prowadzili pościg na długim dystansie. Jazda polska w latach 1648-1649 cierpiała na swoisty „syndrom tatarski”, co udało się przełamać dopiero zwycięstwem pod Beresteczkiem. Swoją wartość Tatarzy wykazywali zwłaszcza wtedy, gdy byli sojusznikami armii dysponującej silną piechotą i artylerią. Przykładowo w latach 1648-1651 byli sojusznikami Kozaków, a w czasie „potopu” Polaków. Co w dużej mierze wynikało z faktu, że w połowie XVII wieku Chanat cieszył się stosunkowo dużą niezależnością.

Wojska tatarskie opierały się na nielicznym zaciężnym wojsku chana oraz pospolitym ruszeniu jazdy bejów poszczególnych klanów tatarskich i murzów ord nogajskich. Najnowsze badania historyczne redukują nieprawdopodobną liczebność wojsk tatarskich, które oceniane były dawniej na dziesiątki tysięcy. Maksymalny wysiłek wojsk tatarskich i wszystkich ord nogajskich podległych chanowi szacuje się obecnie na 40-50 tys. wojowników, przy czym nigdy tyle nie mobilizowano na wyprawę. Część wojska zostawiano bowiem na Krymie, z obawy przed najazdami kozackimi lub kałmuckimi, a także buntami niewolników. Zazwyczaj, nawet w wielkich wyprawach, uczestniczyło szacunkowo kilkanaście tysięcy wojowników, rzadko więcej niż 20 tys. Najczęściej jednak orda liczyła kilka tysięcy wojowników (niektórzy historycy sugerują nawet, że Tuhaj bej w 1648 r. miał zaledwie 2 tys. wojowników) natomiast plotka znacznie zawyżała liczebność wojsk tatarskich. Czasami sami Tatarzy dla uzyskania zastraszenia, a również efektów politycznych, podawali zawyżone stany własnych wojsk.

Ogólny obraz uzbrojenia tatarskiego pozostaje niezmieniony od średniowiecza (Mongołowie) aż do wieku XVII. Tradycyjna broń koczowników była jedynie uzupełniana identycznymi funkcjonalnie egzemplarzami broni obcej – polskiej, tureckiej, perskiej czy kaukaskiej. Broń ta trafiała na Krym i do innych ord, np. nogajskiej, bądź w wyniku importu, bądź jako zdobycz wojenna. Jedynymi innowacjami były rozpowszechniające się od przełomu XIV i XV wieku karwasze, a od końca XV wieku również misiurki. Oczywiście w większych ilościach strój ochronny, a więc i karwasze i misiurki, możemy spotkać jedynie przy starszyźnie, a nie zwykłych ordyńcach. Strój ten miał z resztą zawsze „lekki” charakter i nie chronił wojownika w pełni, ale dawał w zamian zupełną swobodę ruchów. Broń palna i to wyłącznie krótka, zarówno pistolety jak i bandolety, pojawia się dopiero w XVII wieku i to w śladowych ilościach. Nie odgrywała ona w sztuce wojskowej Tatarów właściwie żadnego znaczenia.

Podobnie nie zmieniły się do średniowiecza, niezmienne i typowe dla koczowników zasady taktyki i strategii oparte na ruchliwej kawalerii. Nie było w związku z tym potrzeby formowania nowych rodzajów sił zbrojnych, ani adaptacji nowych rodzajów uzbrojenia. Piechota zaciężna i artyleria odgrywały większe znaczenie jedynie w defensywie, na przykład przy obronie własnego terytorium przed napadami kozackimi czy potem kałmuckimi, natomiast w działaniach zaczepnych stanowiły właściwie margines.

Marcin Gawęda